Czy Policja zataja dowody w sprawie tragicznej interwencji w Lubinie?

Fotografia: Piotr Wierzbicki / newspix.pl

Czy Policja zataja dowody w sprawie tragicznej interwencji w Lubinie?

“Kłamcy, mordercy, oszuści” – rodzina Bartka przerywa milczenie. Matka zmarłego jest wstrząśnięta po spotkaniu z policją i prokuraturą.

W piątkowy poranek podczas interwencji policji doszło do tragedii.  Śmierć poniósł 34-letni mieszkaniec Lubina, którego interwencja dotyczyła. Okoliczności śmierci Bartka są nieznane.

“Dzwoniłam do prokuratora, prosiłam o zgodę na obejrzenie zwłok syna. Prokurator zapytał: “po co?”. Było dla mnie szokujące, że można tak powiedzieć do matki dziecka, które umarło, które zostało zabite. Za to mam największy żal” – relacjonowała matka Bartka w rozmowie z “Faktem”.

Źródło: Fakt.pl

“Mieliśmy wezwanie do prokuratury na poniedziałek godzinę 12, i tam dostaliśmy pismo, że nie zobaczę syna, bo o tej godzinie we Wrocławiu rozpoczęła się sekcja zwłok. Więc już nic nie mogłam zrobić. Pismo do podpisania dostałyśmy o godzinie 14. Więc nie wiem, czy prokurator jest prawdomówny” – mówiła w wywiadzie dla “Faktu” pani Jolanta – matka zmarłego.

Źródło: Fakt.pl

W piątek po godzinie 10 policja odebrała mi siłą telefon, a teraz się tego wypierają.

Bartek miał umrzeć o siódmej, przez 3 godziny nikt do mnie nie zadzwonił. Powiedziałam policjantce w nerwach, że mam dowody, a oni przyszli je zabrać. To jest chamstwo.

Źródło: Fakt.pl

Pani Jolanta twierdzi, że policjanci siłą zabrali jej telefon, na którym udokumentowała interwencję – na dowód ma kartkę podpisaną przez jedną z policjantek.

Byłam wtedy ze starszą matką. Nie chciałam, żeby się o tym dowiedziała w ten sposób. Nie uszanowali niczego. Potem przyszło jeszcze dwóch w cywilu i robili mi przeszukanie bez zezwolenia. Kłamcy, mordercy i oszuści. Czekam na rzetelne wyjaśnienie tej sprawy, bo ja tego tak nie zostawię.

Źródło: Fakt.pl

“To jest skandal, słyszałem, że nawet nie są zawieszeni. Życzę im przełożonym, żeby w ich domu zrobili interwencję ci sami policjanci, którzy zatrzymywali mojego syna. Nie liczymy na prokuraturę, tylko na media.”

Źródło: Fakt.pl

Dolnośląska policja zaprzecza jakoby którykolwiek z policjantów odebrał Pani Jolancie telefon – wypowiedział się w tej sprawie podkom. Wojciech Jabłoński z dolnośląskiej policji.

Ja takiej informacji nie znam, więc nie mogę się do tego odnieść. Wszystkie wątpliwości podnoszone przez jakąkolwiek ze stron, będą sprawdzane przez prokuraturę. Trzeba wszystko dokładnie wyjaśnić, sprawdzić. Nam też na tym zależy.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments